April 5th, 2010 at 12:27am

Główny kandydat do nagrody dla zawodnika, który uczynił największy postęp - Kevin Durant - walnie przyczynił się do wyjazdowej wygranej Thunder nad Celtics.
Posted in kevin durant |
April 5th, 2010 at 12:22am

Po sobotnich meczach ligi koszykówki NBA wielki ścisk zapanował w czołówce tabeli Konferencji Zachodniej. Za plecami Los Angeles Lakers cztery zespoły: Dallas Mavericks, Denver Nuggets, Phoenix Suns i Utah Jazz mają bilans 50 zwycięstw i 27 porażek.
Posted in los angeles lakers, phoenix suns, dallas mavericks, denver nuggets, utah jazz, bilans, ligi, nba, za |
April 5th, 2010 at 12:00am

Koszykarz Boston Celtics Kevin Garnett został ukarany przez władze koszykarskiej ligi NBA grzywną 25 tysięcy dolarów za krytykowanie oficjeli oraz używanie podczas pomeczowej konferencji niestosownego języka.
Posted in kevin garnett, boston celtics, ligi, nba |
April 4th, 2010 at 11:50pm

01-11.11.2008 Już po raz 18-ty w dniach 01.11-09.11.2008, firma czarterowa Vernicos Yachts zorganizowała regaty jachtów turystycznych, tych samych, które pływają w sezonie letnim w czarterze. Trzeba przyznać, że cała impreza została zorganizowana bardzo dobrze i zebrała w tym roku 51 załóg z różnych krajów min: Rosja, Ukraina, Norwegia, Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania, Austria, Włochy, U.S.A., Irlandia, Wegry no i Polska ( 6 załóg). Klasyfikacja Blue Cup 2008Startowaliśmy w dwóch grupach: gr.A z grotami listwowymi i gr. B z grotami bez listew, po trzy polskie załogi w każdej. Nasz jacht S/Y Excordis wraz ze znajomymi z S/Y Athiny startował w gr. B. Z naszych załóg najlepiej radziła sobie Athina, która w końcowym rezultacie wygrała całe regaty. Trzeba przyznać, że Vernicos stanął na wysokości zadania i myślę, że wiekszość z nas wyjechała stamtąd z niezapomnianymi wrażeniami. Cytując słowa naszej koleżanki Magdy, która była na jachcie pierwszy raz w życiu: Blue Cup to wakacje życia.... Galerie zdjęć / Photos galeryGaleria 01 Galeria 02 Galeria 03 Galeria 04 Galeria 05
Posted in vernicos yachts, sezo, mcy, ych, impre, athina, irlandia, norwegia, wielka brytania, rosja, jacht, szwajcaria, ukraina, sobie, roku, galeria, gr, ty, photos |
April 4th, 2010 at 11:45pm

10-11.10.2008Kiedyś wreszcie musiał nadejść ten czas, aby nasze wcześniej zdobyte umiejętności 4x4 sprawdzić w rajdzie. XXII Mercedes Truck Rally nam to umożliwił. Startowaliśmy w klasie turystycznej pośród zawodowców z grupy sportowej, motocykli i ciężarówek. Z dwóch naszych samochodów, które wystartowały dojechał tylko Jeep Wrangler, ponieważ Mitshubishi Pajero doznało dość nieprzyjemnej przypadlości,a mianowicie złamało tylni most. Klasyfikacja rajdu Wrangler natomiast dokończył to co zaczął i ze spokojem dojechał na 19 miejscu. Trzeba przyznać, że jak na auto, które wyglądało najbardziej niepozornie, czyli najbardziej cywilnie wśród doskonale przygotowanych rajdowo innych pojazdów, dzielnie sprawowało sie nawet w takich miejscach, gdzie inni mieli problem. Ogólnie rajd ten dostarczył nam wielu radości. I nawet czarne twarze, twardy teren i pylica płuc nie przeszkodzą nam, aby jeszcze w nim wystartować. Bo to co najlepsze to niesamowita atmosfera i doskonale towarzystwo innych zapalenców 4x4.. Galeria zdjęć / Photo galery
Posted in jeep wrangler, mercedes truck, photo galery, ych, pajero, 4x4, nim, aby, nam, truck rally, jeep |
April 4th, 2010 at 11:22pm

„Morze białe od piany, ciężko było patrzeć, bo raziło po oczach” powiedział Sir Robin Knox-Johnson, pierwszy człowiek, który samotnie opłynął kulę ziemską bez zawijania do portów. Dokonał tego w 313 dni i w kwietniu 1969 roku zakończył rejs. Całą trasę pokonał na 10 metrowym drewnianym jachcie „Suhaili”. Samotne żeglarstwo jest jednym z najtrudniejszych wyzwań dla żeglarzy. I nawet dzisiejsza technika, jachty konstruowane z ultralekkich materiałów, kevlarowe żagle, dokładne prognozy pogody i GPS, tego nie ułatwiają. To samo mówią żeglarze, którzy się decydują na ten krok:WIĘCEJ.....
Posted in robin knox, suhaili, occh, sir robin, samot, rejs, morze, krok, technika, jak, od |
April 4th, 2010 at 11:16pm

Właśnie wróciliśmy z kolejnej już, 19-tej edycji morskich regat Blue Cup, które jak co roku odbyły się w Grecji w Zatoce Argosaronic, organizowanej przez firmę czarterową Vernicos Yachts. Trzeba przyznać, że jesteśmy zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, przede wszystkim z 6 miejsca, a także z doskonałych warunków pogodowych, które w tym roku mile nas zaskoczyły. wyniki regat / results W tym roku team sail4x4 wystartował w składzie: Marzena Knap (Skipper) Wojciech Knap (Co-Skipper, trymer grota) Maciej Wcisło (trymer genui) Artur Wcisło (trymer genui) Magdalena Orylska (załoga) Daria Dziwisz (załoga) Basia Szlapańska – Wcisło (załoga) Joanna Szlapańska (załoga) Małgorzata Woźniak (załoga) Po odbiorze naszego jachtu s/y Peristera typu Oceanis 473 oraz krótkiej wymianie rozrusznika, wyruszyliśmy z Aten do Epidavros, gdzie regaty oficjalnie miały się rozpocząć. Tam po tradycyjnym powitaniu oraz zabawie tzw. integracyjnej, następnego dnia stanęliśmy na linii startu. W tym roku zmieniły się trochę grupy, w których startowaliśmy...i tak zamiast dwóch były trzy klasy. Pierwsza: - kl.A, Oceanisy z rollgrotami, tu znalazł się nasz jacht s/y Peristera oraz jacht innej polskiej załogi pod dowództwem skippera Przemysława Skibińskiego s/y Athina Oceanis 523. - kl. B, w której znajdowały się tylko jachty typu Cyclades - kl. C w której ścigały się również Oceanisy, ale z grotami listwowymi. Także tutaj mieliśmy polską załogę na jachcie s/y Nymphea Oceanis 54 prowadzonego przez Piotra Kowalewskiego. Pierwszy etap miał miejsce z Palea Epidavros do Poros i liczył sobie 20 Mm. Wszystkie załogi starujące miały na pokonanie tego dystansu 7 godz. Po nawet udanym starcie nasze nadzieje na jakiekolwiek miejsce okazały się niestety znikome. Dopadło nas to co w zeszłym roku, a czego jacht naszych gabarytów nie toleruje, czyli kompletny brak wiatru. I tak po trzech godzinach stania praktycznie w tym samym miejscu, odpaliliśmy silnik i zakończyliśmy ten etap regat. Jednakże, to co dla nas okazało się pechem, przyniosło szczęście innym. Tego dnia świętowaliśmy bowiem zwycięstwo innych polskich załóg: Athiny oraz Nymphei. Następny dzień okazał się dla nas łaskawszy. Mieliśmy do pokonania dwa etapy, każdy po 8,30 Mm, z Poros do Soupii oraz dalej Soupia – Ermioni. Pierwszy odcinek pokonaliśmy przy wietrze o sile 6-7 stopni w skali Beauforta. Z dość dobrą pozycją i prędkością minęliśmy linię startu do kolejnego dziennego odcinka. Jednakże tu pogoda uległa poważnym zmianom. Po zrefowaniu wszystkich żagli do wielkości, powiedzmy, większej chustki, nasza prędkość wcale nie zmalała. Wiatr rozwiał się natomiast do 9 - 10 w skali beauforta i zamienił się w krótkotrwały, bo ok 2-3 godz., ale za to jakże intensywny sztorm. Z dumą muszę przyznać, że cała moja załoga choć zapięta w szelki, wywieszona na balaście i kompletnie przemoczona, spisała się na medal. Dla większości z nich były to niezapomniane doświadczenia. Po kilkugodzinnej walce dotarliśmy na metę w Ermioni na szóstym miejscu. Po zacumowaniu wszyscy zamiast myśleć o wieczornej kolacji przygotowanej przez organizatorów regat, poszliśmy spać w celu zregenerowania sił. Kolejne biegi 4 i 5 odbywały się po trójkącie. Po wystartowaniu znaleźliśmy się na doskonałym drugim miejscu...nasza dobra passa trwała jednak tylko do pierwszej bojki, kiedy to zmuszeni zostaliśmy do oddania naszego miejsca na rzecz innej załogi. W ten oto sposób znaleźliśmy się na równie dobrym, ale trzecim miejscu. I wszystko zapowiadało się doskonale do drugiej bojki tam, niestety jak to w życiu bywa, przytrafił nam się pech, który sprawił, że spadliśmy na 7 miejsce. Tego samego dnia odbył się jeszcze jeden wyścig, który również skończył się dla nas po dobrym początku i zaciętej rywalizacji niefortunnie, bo na szóstym miejscu. Ale tak to w życiu bywa.... Następnego dnia miały odbyć się kolejne, ostatnie już 6 i 7 etapy...Niestety jednak pogoda polepszyła się na tyle, że zamiast ścigać się na żaglach braliśmy udział w kąpielach morskich oraz wyścigu pontonów zorganizowanych przez Norwegów. Musimy się pochwalić, gdyż dziewczyny z naszego jachtu zajęły pierwsze miejsce w kategorii kobiet w tych zawodach. Całe regaty zakończyły się na Poros, oficjalnym bankietem i rozdaniem nagród. I tak w klasie A: pierwsze miejsce zajęła załoga Przemysława Skibińskiego na jachcie Athina, tym samym, który w zeszłym roku okazał się bezkonkurencyjny w rękach Polaków, drugie: Amsler Rolf (Szwajcaria), a trzecie:Crook Ross (Wielka Brytania). Nasz Team Sail4x4 zajął szczęśliwe dla nas, bo szóste miejsce. Kl. B: Pierwsze i w pełni zasłużone miejsce zdobyli nasi przyjaciele z jachtu s/y Marla ze skipperem Roland Papp (Węgry), drugie: Svetoslav Petrov (Rosja), trzecie: Imbrich Karl Michael (Wlk. Brytania) Kl. C: Pierwsze miejsce załoga norweska pod dowództwem Svendsen Oeystein, drugie miejsce w tym roku przypadło, również naszym przyjcielom na jachcie Nymphea pod sterem Piotra Kowalewskiego oraz trzecie: Quignard Jean Pierre (Norwegia). Muszę przyznać, że jeśli o regatowe pływanie chodzi to z roku na rok idzie nam co raz lepiej i kto wie może w przyszłości....A czy tam wrócimy...na pewno.... Filmy z regat na naszym kanale YouTube / Videos of racing on our YouTube channelzobacz / see wyniki 2009 / results 2009 trasa regat / route
Polecam takze:
Kadra seniorów!
Posted in oceanis 473, vernicos yachts, palea, nymphea, stania, dziwisz, toce, athina, jacht, cyclades, tzw, basia, maciej, artur, daria, magdalena, skipper, wyniki, roku, joanna |
April 4th, 2010 at 10:52pm

I po zlocie.... 22 sierpnia odbył się I Gośliński Zlot Samochodów Terenowych i Quadów w Murowanej Goślinie pod Poznaniem. Duch rywalizacji i chęć dobrej zabawy przywiódł na start sto pojazdów: 35 samochodów w grupie Extrem, 35 w klasie Turystyk i 30 quadów. Różnorodność wśród aut była naprawdę miła dla oka, od samochodów kompletnie cywilnych po off roadowe „potwory”. Jednak niezależnie od stanu przygotowania samochodu, no i załogi, trasy dostarczały wielu „brudnych” przygód. Galeria 01 Galeria 02 Każda z klas miała do przejechania pętlę wokół Murowanej Gośliny, na której zostały umieszczone próby terenowe, na które dojeżdżaliśmy dzięki roadbookowi. Wszystkie załogi musiały zdobyć pieczątki (najlepiej komplet) na kartach, co momentami nie było łatwe. Był piach – do zakopania, woda – do zamoczenia, błoto – do ugrzęźnięcia i karoseria – do wyklepania. Czyli wszystko to, co terenówki kochają najbardziej. Mam nadzieję, że ta impreza zagości na dłużej w kalendarzu off roadu. Dlaczego? Chyba dlatego, że wszystko było przygotowane w najdrobniejszych szczegółach...od trasy po ciepły posiłek na mecie. Może tylko start trochę się przeciągnął. Nie liczył się jednak ani wiek, ani staż w błocie, gdyż w razie pewnych komplikacji spowodowanych terenem, można liczyć na innych, niezależnie od tego w jakiej klasie jadą i jak bardzo chcą wygrać. Jednym słowem – integracja. I jeśli pojawią się kolejne edycje, a szczerze w to wierzę, to my na pewno tam przyjedziemy...tylko nasz Wrangler jeszcze trochę urośnie...Zdjęcia samochodów uchwyconych w naszym obiektywie: zdjęcia do pobrania Galerie zdjęć z rajdu:http://galeria.murowana-goslina.pl/thumbnails-16-page-4.htmlhttp://picasaweb.google.pl/zdjecia.murowanatrophyhttp://www.rajdy4x4.pl/index.php/ida/9/?y=2009&galeriaID=139108
Polecam takze:
Odsłoń na wiosnę to co najpiękniejsze – zdrową, lśniącą skórę! Mysz optyczna od Media- Tech Fashion Philosophy Fashion Week Poland 2010
Posted in google, poznam, komet, htmlhttp, duch, integracja, oka, wrangler, ym, mam, tego, pod, trophy, od, iej, wszystkie, grupie |